Archiwum
Archiwum

Polska, myśląc o przyszłości Europy, stanęła przed wyborem 15 października. To był wybór między demokracją a populizmem, między jasnym TAK dla UE a prowadzeniem antyunijnej i antyniemieckiej polityki, między powrotem na drogę praworządności i przestrzegania zasad prawa a nadużywaniem władzy i reżimem autorytarnym, między współpracą na forum unijnym a destabilizacją.

Jesienne wybory pokazały, że społeczeństwo w Polsce potrafiło się zmobilizować, o czym świadczy blisko 74-procentowa frekwencja, co jak na Polskę jest wynikiem imponującym. Kto śledził wydarzenia tamtych dni, pamięta długie kolejki osób do późnych godzin nocnych przed lokalami wyborczymi, by zadbać o powrót demokracji. Przez lata nie udało się również zniechęcić Polaków do Unii Europejskiej, poparcie dla niej jest jedno z najwyższych w Europie i wynosi 82%. Bilans naszego członkostwa w UE, którego 20-tą rocznicę świętować będziemy 1 maja, mimo 8 lat populistycznych, antydemokratycznych i antyunijnych rządów partii Prawa i Sprawiedliwości jest dodatni. Polska potrafiła skorzystać z polityki spójności i dokonać skoku cywilizacyjnego nie tak dużego, z uwagi na 8 lat wyhamowywania tego rozwoju przez poprzedni populistyczny i antyzachodni rząd, ale jest to postęp znaczący. Nasze PKB w ciągu 20 lat obecności w Unii zwiększyło się z 46% do blisko 80%.

Pamiętajmy, że PiS próbował wywołać chaos, pod hasłem obrony suwerenności skłócili nas z naszymi partnerami w UE, skłócili naród, zdemolowali nasz wymiar sprawiedliwości i zablokowali środki unijne, z których po pandemii mogły korzystać unijne kraje. W samorządach rząd PiS zniszczył zasadę subsydiarności i pozbawił możliwości samostanowienia. Takie mamy doświadczenia ostatnich lat. W Rybniku do Rady Miasta wygrali kandydaci Koalicji Obywatelskiej i ugrupowania lokalnego Wspólnie dla Rybnika, czyli samorządowcy wspierający prezydenta Piotra Kuczerę. Przed nami II tura wyborów. Nie pozwólmy oddać Rybnika PiS-owi. Wszyscy na wybory!

Komentarze

Dodaj komentarz