Piotr Szereda Radny Rady Miasta Jastrzębia-Zdroju / Archiwum
Piotr Szereda Radny Rady Miasta Jastrzębia-Zdroju / Archiwum

Zapowiedź„mocnej figury” w grze o sukces naszego miasta napawała niektórych mieszkańców entuzjazmem. Dla innych, wliczając moją z natury krytyczną osobę, stanowiła inspirację do kolejnych sarkastycznych komentarzy, których przyznaję, często nie mogłem sobie odmówić. Z drugiej strony, jak się powstrzymać od odrobiny ironii, podczas kampanii wyborczej?

Liczne próby podniesienia walorów estetycznych naszego miasta przez kolejne banery, fontanny, deptaki, instalacje itp. z pewnością należały do priorytetów ustępującej Pani prezydent, co rozumiem i szanuję. Mieszkańcy, a więc i potencjalni wyborcy oceniają jednak nie tylko chęci, ale przede wszystkim efekty. Opinie na temat finalnych rezultatów przytoczonych przedsięwziąć były delikatnie ujmując podzielone. Mało oryginalne pomysły, niekoniecznie realizowane z udziałem lokalnych twórców nie zaowocowały też tytułem Europejskiej Stolicy Kultury, a tylko kolejnym nieuzasadnionym obciążaniem budżetu  miejskiego.

I nagle bum, i nagle trach ruszała kampania maszyna z wolna, pomału do przodu, a z brzucha hejt bucha.  Retoryka pani Anny bez zmian - to ja, ta jedyna, „Zosia samosia” wiem wszystko najlepiej. Konkurencję zapragnęła zbagatelizować,  ciągnąc i sycząc „deptak, deptak, deptak!”. I nagle trach po pierwszej turze, druga pozycja i strata 3 punktów procentowych. Komitet Anny Hetman wrzuciła bieg drugi. Co tam drugi bieg, turbo doładowanie i nagle łup, pojawili się za  jej plecami najwięksi POlitycy warszawskich salonów, rycerze w zbrojach zwalczające PIS owską gadzinę. W mieście gdzie od wielu lat PIS ma największy elektorat, królowa, żąda  wyrzucenia z grodu plebs pisowski. Swoim wrednym hasłem z serduszkiem w tle: „Nie oddamy miasta w ręce PIS-u” zaczęła walkę na hejt, stawianie bezpodstawnych zarzutów o wykorzystywanie politycznie spółki skarbu państwa i ten paszkwil, który nikt nie wie, skąd się wziął (policja nadal szuka wydawcy) i kto podał ludowi tą trutkę ?

Paradoksalnie była już prezydent Anna Hetman marzyła o Europejskiej Stolicy Kultury, a zbudowała stolicę PIS-u bez polityków tej partii. 

Piotr Szereda

1

Komentarze

  • Ziut 08 maja 2024 11:19Największą sztuką nie jest wygranie wyborów na prezydenta Jastrzębia Zdroju. Problem polega na tym, że ani Hetman, ani Uryga nie mają REALNEGO pomysłu na dalsze funkcjonowanie "zwijającego się" miasta.

Dodaj komentarz