ładowanie...

20 stycznia 2020

Imieniny:

ładowanie...

złóż życzenia

Znak zodiaku: Wodnik
sprawdź horoskop

Ogłoszenia:
  1. Motoryzacja
  2. Nieruchomości
  3. Mieszkania
  4. Handel
  5. Usługi
  6. Finanse
  7. Zdrowie i Uroda
  8. Turystyka
  9. Praca
  10. Zwierzęta
  11. Różne
  12. Matrymonialne
  13. Dodaj ogłoszenie
71-letni mieszkaniec Żor wkrótce usłyszy zarzuty za atak na ratowników medycznych. Rzucił się na nich z pięściami na izbie przyjęć.
21.11.2019
0
29-letni mieszkaniec Rybnika usłyszał od znajomego, że jest poszukiwany przez policję, a więc przyszedł do żorskiej komendy. Policjanci potwierdzili plotkę i wysłali mężczyznę do więzienia
31.10.2019
0
W wiacie śmietnikowej przy ul. Poniatowskiego w Knurowie jedna z mieszkanek ujawniła nad ranem, w środę 11 grudnia, zwłoki mężczyzny. Wszystko wskazuje, że 58-letni bezdomny zmarł w tym miejscu z powodu wychłodzenia organizmu
17.12.2019
0
W sobotę, 23 listopada około godziny 6.20 doszło do tragicznego w skutkach wypadku drogowego. W pobliżu miejscowości Wilcza (pow. gliwicki) czołowo zderzyły się ze sobą volkswagen i fiat seicento
25.11.2019
0
pokaż więcej
Uroki i czary miłosne część 2
14.12.2016   Region   Publicystyka z regionu   Wydanie: 2016/50 (3097)

Dziś dokończenie opowieści sprzed tygodnia. Okazało się, że hrabianka rzuciła urok na stangreta. Niestety, łatwiej go było rzucić niż odczynić!

Młoda pokojówka Marianna wpadła w rozpacz, bo nie mogła uwierzyć w tak rychłą przemianę ukochanego. Nic nie wskazywało przecież na to, że miałby ją porzucić, dlatego po namyśle poprosiła o radę swoją babcię. – Ja też w nie wierzę, by narzeczony chciał cię zostawić. Mam jednak podejrzenie, że musiał go ktoś urzec albo zaczarować! – odpowiedziała babcia.

Zastanawiała się przez chwilę, a potem poprowadziła swoją wnuczkę do ogrodu, gdzie rósł krzak lubczyku i powiedziała, jak przyrządzić grzane wino z dodatkiem tego ziela. Wielki kubek takiego napoju Marianna zaniosła do kuchni dworskiej, gdzie zazwyczaj Jędrzej przesiadywał, kiedy nie miał nic do roboty, a kucharkom powiedziała, że to prezent dla chłopaka od pani Elwiry. Korzystając z nieobecności stangreta, zabrała jego kurtkę pod pretekstem jej wyczyszczenia. Idąc za radą babci zabrała ją do swojego pokoju i dokładnie obejrzała. Szybko znalazła niewielkie zgrubienie kryjące malutki woreczek.

Nie zaglądała jednak do środka, tylko spaliła go w płomieniu świecy. W pomieszczeniu rozeszła się przykra woń palonych włosów. W tym samym czasie Jędrzej popijał grzańca z lubczykiem. Raptem po plecach przeszedł mu zimny dreszcz, a potem solidnie nim potrząsnęło. Kiedy moment później do kuchni weszła pani Elwira, chłopak wrzasnął strasznie na jej widok i pognał gdzie pieprz rośnie. Do dworu wrócił dopiero następnego ranka, ale co się z nim przez tyle godzin działo, nie pamiętał. Uciekał potem przed panią Elwirą jak przed zarazą. Dworscy parobkowie rozpowiadali później we wsi, że ukochany hrabianki zmysły przez nią postradał.

Pani dziedziczka nie chciała skandalu, więc szybko wyekspediowała hrabiankę Elwirę z majątku, wydając ją po cichu za mąż za swego panica, któremu znalazła intratne posadę u swoich dalekich krewnych mieszkających na Mazowszu. Zniknął też stangret Jędrzej i więcej się w majątku nie pokazał! Nie wiadomo było, czy został odprawiony, czy też wyniósł się dobrowolnie. Nikt też nie słyszał nic o jego dalszym losie. Tylko zrozpaczona Marianna długo nie mogła go zapomnieć i ciągle zastanawiała się nad tym, dlaczego z tymi czarami poszło coś nie tak, jak się spodziewała. Nawet jej babcia, która już swoje przeżyła, też nie miała o tym pojęcia. Ostatecznie doszła do wniosku, że widać Jędrzej nie kochał jej wnuczki zbyt mocno, bo jej zdaniem prawdziwej miłości nie było w stanie pokonać nic, nawet czary.

PS: Historię tę słyszałam od trzech różnych osób. Ich opowieści różniły się w szczegółach. Jedna z twierdziła, że zdarzenie to miało miejsce w Boryni, inna, że Marianna musiała popełnić jakiś błąd podczas odczyniania uroku i zło obróciło się przeciw jej ukochanemu, a trzecia nie komentowała sprawy wcale, bo jak stwierdziła: tak sprzedała, jak kupiła! Czy lubczyk miał coś z tym wspólnego? Tego już się nie dowiemy

Dodaj komentarz

Komentarze

* - pole wymagane

Brak komentarzy
Czytaj także
Rybnik. Miasto z ikrą
e KULTURA
Możesz ten artykuł oznaczyć jako przeczytany
Nasza sonda
Czy jesteś za zaostrzeniem kar dla pijanych kierowców



42005,49025,49021,48736,48612,48896,48752,44963,44834,44820,44745,44743,45795,45182,44681,44574,44397,43552,42037,41875,41831,41794,44450,44340,44173,43982,43745,41464,41185,41139,41093,40871,38807,35489,35311,35310,28101,27898